Sugestie

Wyślij sugestię

Zobacz nasz sklep!
Dzisiaj jest 27.06.2017r. Imieniny: Marii, Władysława
Zapomniałem hasłaRejestracja

W Czechach jak na Czerwonej ulicy w Amsterdamie

Dodane przez: leoprzewodnik 12/06/2011r o 22:08

Przypomniałem sobie pewną zabawną historie z kameralnej wycieczki " Śladami Chopina". Podróżowaliśmy busem z Drezna do Teplic gdzie mieliśmy zarezerwowane noclegi i żeby nie placić winietki za kawałek autostrady, pojechaliśmy na przejście Georgenfeld- Cinovec (starą drogą E55).

Jakież było zdziwienie grupy, szczególnie damskiej części, gdy zjeżdżając z granicy na rogatkach miejscowości Dubi zaczeły pojawiać się domki - kluby nocne,gdzie w oknach niczym na słynnej Czerwonej ulicy w Amsterdamie swoje wdzięki reklamowały panie lekkich obyczajów. Z początku wszyscy myśleli, że są to tylko plakaty reklamowe w oknach, ale kiedy w kolejnych "witrynach" panie mocno wymalowane, a skąpo ubrane zaczeły machać rękoma i zapraszać gestem do siebie, a w jednej nawet dwie panie ... niekoniecznie zapraszały do siebie, w busie zawrzało. Oczywiście szybko wyjaśniłem, że w Czechach prostytucja jest zalegalizowana, a panie upodobały sobie to miejsce szczególnie po zjednoczeniu Niemiec, gdy pojawiła się twarda waluta ( zachodnia Marka), a droga była głównym tranzytem z Niemiec (Drezno, Berlin) do Czech i Pragi. Sytuacja się uspokoiła i mogłem dalej kontynułować opowieści o ciekawych terenach wokół jednego z najbardziej znanych uzdrowisk Czech. Choć teraz obszar ten jest bardzo uprzemysłowiony (dziedzictwo rządów komunistycznych i potężnego przemysłu wydobywczo- energetycznego) to nadal jest wiele miejsc atrakcyjnych turystycznie: stara zabudowa uzdrowiska i sławy które odwiedzały Teplice, pałac Dux gdzie mieszkał Casanova, miejsce jednej z ważniejszych bitew na terenie Czech w kampani 1813 roku.

Sam przejazd przez starą część Teplic poprawił chumory wycieczki, ale gdy dojechaliśmy na miejsce noclegu zauważyłem przerażenie w oczach niektórych osób. Otóż pod adresem pensjonatu w którym mieliśmy noclegi znajdowała się restauracja z klubem nocnym,a na drzwiach do recepcji i jednocześnie baru wywieszka " od 18-nastu lat".

Dopiero po rozmowie z właścicielką okazało się, że nasze pokoje są w innej części budynku na drugim piętrze z osobnym wejściem, przez bardzo ładny górny taras z ogródkiem zamykanym na klucz. Oczywiście wszystkim pokoje i układ całego piętra z kuchnią i nawet pralnią bardzo się podobał, a życie nocne dwa piętra niżej w ogóle nie było odczuwalne.

Komentarze

Dodaj komentarz

Powrót do strony głównej

Kursy Walut

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka